
Rozpocznijmy listę od supersamochodu nazwanego od polskiej XVII-wiecznej potęgi, czy już się domyślacie? Tak, to Arrinera Hussarya, ta sama która doczekała się przedstawienia przez Top Gear na jednym z targów motoryzacyjnych w Birmingham. Miała być spełnieniem marzeń Łukasza Tomkiewicza i dorównywać zachodnim produkcjom. Zaplanowano trzydzieści trzy egzemplarze, ale kontrowersyjny wizerunek firmy szybko zniweczył plany ewentualnych inwestorów. Nie pomogło nawet pozowanie premiera Morawieckiego przy polskim bolidzie. Miała kosztować 2 miliony i osiągać prędkość 390 km/h. Według doniesień z ostatniego tygodnia, oficjalnie projekt został zakończony z powodu braku zamówień. Może jeszcze kiedyś odmieni się los i będzie można zakupić taki samochód? Niezależnie od tego czy projekt jest martwy czy nie, konstruktorom życzymy dużo szczęścia i sukcesów!

Zdjęcie pochodzi z Wikipedii, dodam jeszcze że widziałem samochód na żywo na targach poznańskich, robi piorunujące wrażenie 🙂
Kolejnym pojazdem jest Syrena z Kutna, czyli hatchback z segmentu B nad którym pracę rozpoczęto w roku 2012-stym. Projekt opracowała Fabryka Samochodów Osobowych „Syrena”. Dwa lata później ukazał się prototyp pojazdu, a w 2015 było ich już pięć. W 2016 prace nad projektem ukończono z powodu zerwania współpracy AMZ-Kutno z Polfarmexem. Po następnych dwóch latach przeprowadzano badania homologacyjne. Potem zdecydowano się na wyprodukowanie 8 egzemplarzy. Planuje się, że w przyszłości fabryka wyprodukuje od 100 do 300 sztuk w ciągu roku. Chociaż syrena bardzo się spóźnia z wejściem na rynek, to jednak temu projektowi jest chyba najbliżej aby to osiągnąć. Niedawno ruszyła odświeżona strona internetowa tejże marki, wszelkie aktualności znajdziecie na kfso.pl
Jako Samochody w Skali życzymy dużego sukcesu, jak będzie mnie stać to napewno kupię Syrenkę!
Źródła zdjęć syrenek, srebrna z Wikipedii, a złota z KFSO.pl
Kolejna syrena, o której również było głośno, czyli Meluzyna. Rozwijana przez kanadyjską firmę AK Motor International. Powstały aż trzy projekty nowoczesnej Syreny. Produkowana miała być w Warszawskim FSO, doszło nawet do zawiązania umowy. W odróżnieniu do poprzedników w zestawieniu Meluzyna miała trafić do seryjnej produkcji z silnikami trzy- i czterocylindrowymi. Koszt miał wynosić 35 tysięcy złotych. Logo zaprojektował Paweł Panczakiewicz spokrewniony ze Stanisławem Panczakiewiczem, projektantem oryginalnej Syreny. Słuch jednak o niej zaginął.

Syrenka wygląda tak atrakcyjnie, szkoda że porzucono projekt… Źródło zdjęcia; nordglass.pl
A na sam koniec Izera. Jest to samochód elektryczny, biały SUV i czerwony hatchback (są także plany dotyczące modelu kombi). Oba stworzone przez koncern energetyczny Electromobility Poland, która utworzyła spółkę. Pierwsza Izera ma wyjechać z fabryki w 2024. Powstanie fabryki spółki w Jaworznie nie pozbawione jest kontrowersji, ponieważ zarządca fabryki cieszy się poparciem obecnie rządzącej partii, a fabryka ma stanąć w miejscu, gdzie teraz znajduje się las. Celem spółki jest osiągnięcie rocznej produkcji sięgającej 10 tysięcy egzemplarzy. Firma dostała dofinansowanie rządowe. Koszt budowy fabryki ma przekroczyć 5 mln złotych. Plany są bardzo ambitne – twórca pragnie wytwarzać wszystkie części w Polsce. Proponowana jest również współpraca spółki z Toyotą. Profesjonalnie wyglądające prototypy są dostępne do obejrzenia.

źródło fotografii; https://izera.pl/dla-mediow/


