Większość z nas, miłośników PRL w skali 1:43 prenumeruje kolekcję od Deagostini „Kultowe Ciężarówki PRL”. Co jakiś czas sprawdzamy na stronie internetowej czy zostały zapowiedziane kolejne ciężarówki i z wypiekami na twarzy spoglądamy na zdjęcie kolejnego modelika, który widnieje na ostatniej stronie gazetki. Dzisiaj chcę rozgrzać atmosferę i pokazać zdjęcia prawdziwych ciężarówek, które odpowiadają za te, od numeru 19-stego ze Starem 1142.
Zdjęcia wyszukuję na Wikipedii, zgodnie z modelem i podanym rocznikiem.
Uwaga wiemy już jak będzie wyglądał Star 1142!

Jelcz 640 z 1977 roku, (numer 20) oczywiście nie wiadomo, w jakim będzie kolorze i z jaką zabudową, ale już teraz można powiedzieć że to będzie duży model. Zobaczcie tylko jak wygląda żółty 415 który stoi na waszej półce. Duży? to 640 teoretycznie powinien być trochę większy, bo seria 600 obejmuje podwozia 3-osiowe. Przy okazji warto wspomnieć że wojskowa seria 800 ma już 4 osie.

Praga V3s z numeru 21, to legendarny samochód ciężarowy ze wschodniego bloku, co ciekawe wyszło już kilka modeli w skali 1:43, napewno od Atlas, Abrexu i jeśli się nie mylę to również premium classixxs.

W numerze 22 nawiedzi nas Studebacker, czyli amerykańska ciężarówka która była bardzo popularna w całej europie w czasie wojny i po jej zakończeniu. Być może są osoby, które uważają że jest to tzw. wypełniacz kolekcji, Nic Bardziej Mylnego! Cytując blog „modelewladka.pl” „W ramach Lend-Lease do ZSRR trafiło ponad 100 000 samochodów ciężarowych Studebaker US6. Pewna ich ilość znalazła się na stanie Ludowego Wojska Polskiego już w chwili formowania się w Sielcach nad Oką.”
Nic dodać nic ująć 🙂
https://www.modelewladka.pl/2019/08/studebaker-us6-u3-weteran-frontu.html

W 23 numerze zobaczymy Lublina 51 Sanitarkę, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że będzie to odwzorowany model ze zdjęcia poniżej, ale to są tylko moje przypuszczenia.
Foto: Wikipedia – Lublin-51 sanitarka – Muzeum w Nieborowie

Ostatni zapowiedziany numer na ten rok, Ural 375D. Model występuje w kilku odmianach w rosyjskiej serii DeAgostini „Gruzowiki”. Kończąc ten artykuł chciałbym wyrazić swoje zadowolenie kolekcją, Bardzo doceniam to, że w końcu mamy serię, która jest pełna polskich modeli, oraz tych produkowanych w bloku wschodnim. Być może wydawnictwo wyciągnęło wnioski z poprzednich autobusów, gdzie było dużo zachodnio europejskiej motoryzacji z którą akurat nie mamy specjalnie dużo wspólnego. Czekam na kolejne paczki z prenumeraty i już nie mogę się doczekać czym zaskoczą nas w przyszłym roku 🙂

